[Verse] Zasunąłem rolety w głowie By wpuścić noc zamiast jaśnienia Szukałem gwiazd w twej sercu mowie Odnaleźć światło w smutku cienia [Verse 2] Biegłem przed siebie bez mapy W labiryncie myśli zagubiony Modliłem się o złote światy Wśród wspomnień spokój upragniony [Chorus] Dziękuję za dni pełne słońca Za uśmiech wieszany na wspólnej nici Chociaż ścieżki czasem w lód skrącam W twoich oczach zawsze świt się świeci [Verse 3] Tańczyłem w deszczu całkiem mokry Krople świata wbrew grawitacji A ty w spojrzeniu siałaś ogień Rozpalałaś iskrę tej relacji [Verse 4] Bez końca pytań kalendarza Uczyłem się odliczać chwile Dzień za dniem jak kartki w notesie Pisane sercem nie ołowkiem [Chorus] Dziękuję za dni pełne słońca Za uśmiech wieszany na wspólnej nici Chociaż ścieżki czasem w lód skrącam W twoich oczach zawsze świt się świeci